Tak na chwilkę. Tak ponownie.
Wiele rzeczy mnie ostatnio wzrusza. Wiele emocji we mnie. Różnorakich.
Czytam. Bardzo dużo. Więcej niż zwykle. Pochłaniam zdania jakby z obawy, że ktoś odbierze mi zdolność czytania i chcę dowiedzieć się jak najwięcej.
Rozbudowuję wyobraźnię. Rozglądam się, gapię, wgapiam, patrzę często zbyt nachalnie i znowu się uśmiecham bez powodu. Lubię to.
Lubię oddychać tym warszawskim nieświeżym powietrzem, ale jeszcze bardziej tym świeżym kazimierskim.
W ogóle tyle fajnego, tyle miłego, tyle ładnego dookoła.
Cudne to, prawda?
I chyba wróciły do mnie cmentarne anioły.
Jak to miło z ich strony. Chodźcie do mnie kochane, nie uciekajcie, pokażcie się w całej swej krasie i urodzie!
Witam.
Będę czasami. Jeśli ktoś ze mną to cudownie. To miło.
Witam. Serwus!
Pierwszy z serii "Cmentarne Janioły". Warszawa. Cmentarz Powązkowski.
Cierpiąca czy zamyślona?

Ps. Mimo szarości tła i cmentarnych nastrojów, nie planuję czarnego i wisielczego humoru na blogu.
Pozdrawiam!
;*:) radetzka pozdrawia
OdpowiedzUsuń na zawsze